Jarmark bożonarodzeniowy w Pradze

Odwiedzając czeskie jarmarki bożonarodzeniowe nie można pominąć Pragi. Nawet, według niektórych, od stolicy Republik Czeskiej należałoby zacząć (a być może na tym poprzestać). Setki tysięcy ludzi nie może się mylić. Praski jarmark adwentowy jest w pierwszej dziesiątce najfajniejszych na świecie wg. CNN; a według czytelników USA Today na pierwszym miejscu. Niestety, nie dla mnie.

W Pradze jarmarków świątecznych urządzono kilka, jednak ten największy i (podobno) najładniejszy odbywa się w centrum Pragi, na Staroměstském náměstí. Jest to pojęcie bardzo względne, bo w centrum Pragi adwentowe stragany stoją w wielu miejscach. Część znajdziesz też na Vacalvaku, kilka pod centrum handlowym Palladium, sporo na rożnych budek ustawiono na skwerach. Nie skłamię, jeśli napiszę, że „świąteczne” centrum Pragi wygląda bajecznie. Tysiące światełek, choinki, ozdoby… Niesamowite, zwłaszcza po zmroku. Do tego zapach pieczystego, przypraw i grzanego wina… Tak, obiektywnie rzecz biorąc, jest pięknie i cudnie. Tak, cytując klasyka, za zobaczenie przedświątecznej Pragi „setki ludzi dałyby się zabić”. No i w tym miejscu pojawia się problem. Praga od roku przeżywa prawdziwy najazd turystów. Oczywiście od wielu lat jest bardzo popularna, jednak to, co ostatnio dzieje się w tym mieście, to już prawdziwe szaleństwo. I w centrum miasta, i na jarmarkach częściej słychać chiński, hiszpański, rosyjski czy angielski (w tej właśnie kolejności) niż czeski. Tak pokaźna grupa multikulturowa niestety skutecznie zabija świątecznego ducha. Zamiast adwentowego jarmarku mamy na maksa komercyjny event, w ślicznym świątecznym opakowaniu.

Przeczytaj też o jarmarku bożonarodzeniowym w Ołomuńcu

Osobiście liczyłem na coś więcej. Ciekawsze i lepsze niż gdzieś indziej jedzenie. Wyjątkowe rękodzieło. Coś, co pozwoliłoby mi powiedzieć „tak, było ekstra, MUSISZ to sam przeżyć”. Niestety nie znalazłem niczego takiego. Jedzenie było akceptowalne, ale dalekie od zachwycającego. Królowały szaszłyki z kurczaka, średniej jakości kiełbasy i praska szynka, której jedyną zaletą był (niestety) wygląd. Ja wiem, że dla Azjatów to egzotyczne przysmaki, rozumiem też, że właściciele straganów serwowali rzeczy nieco gorszej jakości, bo goście i tak się nie znają i nie docenią… Rozumiem, ale nie pochwalam. Tak samo jak nie pochwalam bladych i nieprzyprawionych placków ziemniaczanych czy langoszy z… proszku. Mimo licznych prób nie udało mi się trafić na dobry svařák. Nie ten smak, nie ten aromat. Jedyne pociesznie, że ceny nie były wyższe jak w Ołomuńcu i Brnie. Ale tylko jedzenia, po wszelkie rękodzieło drogie było niemiłosiernie.

Przeczytaj też o jarmarku bożonarodzeniowym w Brnie

Podsumowując, z całą pewnością warto zobaczyć Pragę w świątecznym opakowaniu. Jest bezsprzecznie urocza. Jednak by poczuć prawdziwą świąteczną atmosferę lepiej wybrać się do Brna czy Ołomuńca. Tam jest zdecydowanie bardziej „po czesku”, bardziej świątecznie i klimatycznie. Kiełbaska z pobliskiej farmy smakuje znacznie lepiej, niż nawet ta najlepsza, ale z dużego zakładu przemysłowego. A i langosze smaży się inaczej, jeśli w kolejce stoją znajomi i sąsiedzi, a nie anonimowi turyści. I właśnie tym wygrywają bożonarodzeniowe jarmarki urządzane w mniejszych miastach. Ołomuniec rozpieszcza, Brno dzięki sporej ale akceptowalnej grupie turystów jest kosmopolityczne, a Praga… Praga jest najbardziej popularna.


Zobacz też: Czechy – winiety drogowe  ceny w 2017 roku.


Reklamy

3 thoughts on “Jarmark bożonarodzeniowy w Pradze

A Ty co o tym sądzisz? Podziel się opinią i skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s