Czechy mało znane – Hornický skanzen Mayrau

Z czym, z całą pewnością, NIE kojarzy ci się Praga? Idę o zakład, że jedną z takich rzeczy będzie górnictwo. O ile widok kopalnianych szybów w rejonie Ostravy nikogo nie dziwi, tak w bliskich okolicach Pragi niejednego turystę mógłby wprawić w lekką konsternację. Tymczasem przemysł górniczy działał przez wiele dziesięcioleci, prawie na przedmieściach czeskiej stolicy.

Kopalnia Mayrau (Hornický skanzen Mayrau), do której się dzisiaj wybierzemy, położona jest zaledwie 33 km od ścisłego centrum Pragi. Działała, nieprzerwanie, przez ponad 120 lat, a wydobycie ukończono w 1997, czyli wcale nie tak dawno temu. Mimo tego, że w okolicach Pragi, jak i pod samym miastem, znajdują się pokłady węgla, rząd ani za Pierwszej Republiki, ani za czasów Czechosłowacji, nie zdecydował się na jego wydobycie, w obawie o katastrofalne skutki szkód górniczych. Tylko dzięki temu możemy cieszyć się „Złotą Pragą”, a nie „Czarną Pragą”. Tak, czeska Praga i jej okolice skrywają wiele tajemnic…

Decyzja o przekształceniu kopalni w skansen górniczy zapadła jeszcze przed zakończeniem wydobycia. Dzięki temu obiekt uniknął dewastacji i zachował się w tak dobrym stanie. Paradoksalnie, dzięki notorycznym problemom z finansowaniem, Mayrau uniknęła losu najpopularniejszych ostrawskich kopalni „turystycznych”. Mayrau nie przerobiono na plac zabaw. Jest surowo, jest brudno i jest… pięknie. Jeśli zdecydujesz się na odwiedzenie Mayrau, nie spodziewaj się wielu zwiedzających. Jeśli akurat nie trafisz na wycieczkę szkolną, jest bardzo prawdopodobne, że grupa zwiedzających będzie liczyła jedynie kilka osób, a być może będziesz mieć przewodnika tylko dla siebie.

Po terenie Mayrau oprowadzają byli pracownicy tego zakładu. Dzięki temu można usłyszeć wiele naprawdę ciekawych historii. Co prawda podczas naszej wycieczki chwilę trwało nim oswoiliśmy przewodnika, który chyba nie do końca był przekonany, czy warto produkować się przed sąsiadami, ale jednak obcokrajowcami. Gdy tylko wysondował, że faktycznie rozumiemy co mówi, na pytania odpowiadamy z sensem, i tak, górnictwo nie jest nam obce, rozkręcił się, i ślicznym śpiewnym czeskim jakiego nie uświadczysz w rejonie Ostravy, zaczął opowiadać… . Punktem kulminacyjnym programu było zaliczenie toru, służącego niegdyś, do trenowania ratowników górniczych. Piekielna drewniana konstrukcja, licząca kilka poziomów, którą w najwyższych miejscach można było przebyć na czworakach. Nawet bez dymu, masek i sprzętu ratowniczego było ciężko. Jeśli nie lubisz tego typu zabaw, jako alternatywę możesz wybrać krótką wizytę w sztolni. Może następnym razem… .

Hornický skanzen Mayrau ma za bliskiego sąsiada ruiny dawnej huty w Kładnie, o której pisałem tutaj. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby obydwie atrakcje zaliczyć jednym ciągiem. Dlatego warto zadbać o odpowiedni strój – długie spodnie i obowiązkowo buty na grubej podeszwie.

 

Reklamy

A Ty co o tym sądzisz? Podziel się opinią i skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s