Co przywieźć z Czech? część I

Co przywieźć z Czech? To jedno z najczęstszych pytań z jakimi się spotykam. Zakupy w Czechach to temat rzeka, a ponieważ każdy z nas gust ma inny, więc jednoznacznej odpowiedzi udzielić trudno. Jednak spróbuję cię nakierować, na ciekawe typowo czeskie produkty, które moim zdaniem warto przywieźć do Polski.

Od razu uściślę, że tylko o jedzeniu będzie tu mowa. Po części dlatego, że kurs korony do złotówki od kilku lat jest na niezbyt atrakcyjnym poziomie, więc zakupy w Czechach są mało opłacalne. Po części dlatego, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkiego rodzaju tandetnych durnostojek zwanych pamiątkami, do tego stopnia, że ostatnią góralską ciupagę kupiłem sobie w wieku sześciu lat. A więc, jeśli pamiątki z podróży, to jedynie te kulinarne! Tematowi zakupów w Czechach poświęcę kilka wpisów, tak abyś miał okazję wybrać coś dla siebie, bez względu na to czy jesteś miłośnikiem słodyczy czy piwa, a może nie jadasz mięsa lub glutenu.

Na początek podejdziemy do tematu od nieco innej strony, niż nieśmiertelne typowo czeskie* Lentilky i czekolada Studentská – BTW, pierwszych nie znoszę, drugą często jadam, jednak temat jest tak ograny, że zakup tych dwóch produktów należy potraktować jedynie w kategorii guilty pleasure. Moja rekomendacja – no jasne, kup, tylko nikomu się do tego nie przyznawaj! A Twoje kulinarne pamiątki dobierzemy pod kątem… imprezy dla znajomych, którą być może będziesz chciał zorganizować po powrocie z Czech. Niech nie umierają z głodu, podczas gdy ty będziesz im wyświetlał te jedyne kilka tysięcy najładniejszych zdjęć.

* Lentilky, to nic innego, jak komunistyczna podróbka drażetek M&M’s. Z czekoladę Studentská jedzą także Węgrzy, tyle, że tam znana jest pod nazwą BOCI.

Wygląda nieco znajomo? To czekolada Studentská produkowana w węgierskiej fabryce Nestle (obecnego właściciela czeskiego brandu Orion).

Zaczniemy od czegoś na przystawkę, czyli czeskich serów. Co, sery to się z Francji przywozi? Wierz mi, że Czesi też mają się czym pochwalić w tym temacie – serów u nich dostatek, i w Polsce takich z całą pewnością nie znajdziesz! Czego masz wypatrywać na sklepowych półkach?

– balkan, biały twardy ser o kruchej konsystencji i mocno słonym smaku. Bez niego nie byłoby sałatki szopskiej, która w Czechach jest najczęściej jedyną opcją na zjedzenie świeżych warzyw. Sałatka szopska jest prosta, tania i genialnie się sprawdza na wszelkich grillowych przyjęciach.

źródło: http://www.madeta.cz

– hermelin, ser z białą pleśnią typu Camembert. Robi się z niego jedną z najbardziej popularnych przekąsek do piwa tzw. „nakládaný hermelín”. Krążki sera maceruje się w oleju z dodatkiem cebuli, ostrej papryki i aromatycznych przypraw. I trzeba przyznać, że tak przygotowany ser smakuje obłędnie. Można go także grillować, oczywiście bez wcześniejszego marynowania.

źródło: http://www.makro.cz

– niva, sery typu roquefort z zieloną lub zielono-niebiską pleśnią. Jako jeden z dwóch czeskich serów, którym przyznano ogólnoeuropejski znak „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. Z sera Niva robi się najczęściej pomazánky do chleba. Dość popularnym daniem barowym w Czechach jest także pierś z kurczaka faszerowana Nivą lub kotlety z kurczaka w kremowym sosie z Nivy.

źródło: http://www.madeta.cz

– Olomoucké tvarůžky, dojrzewające sery typu twarogowego. Są specjalnością regionalną i wytwarza się je jedynie w jednej mleczarni w bliskich okolicach Ołomuńca. Są na tyle unikalne, że przyznano im ogólnoeuropejski znak „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. Można z nich robić pomazánky, a także usmażyć po opanierowaniu.

Pivní sýr – miękkie sery dojrzewające typu romadur. Charakteryzują się bardzo ostrym i charakterystycznym zapachem oraz pikantnym, nieraz mocno słonym smakiem. Ich skórka pokryta jest żółtą lub pomarańczową mazią. Służą za przekąskę do piwa, a także składnik pomazanek. Pivní sýr ma w swojej ofercie każda większa mleczarnia, z każdej mleczarni ten ser smakuje nieco inaczej.

źródło: http://www.madeta.cz

– Gran Moravia, ser żółty twardy, długo dojrzewający. W smaku przypomina Grana Padano lub Parmigiano Reggiano. Doskonały do makaronów i sałatek.

źródło: http://www.granmoravia.com

Pora na coś bardziej konkretnego, czyli špekáčky  i zrobione z nich utopenci.  Špekáčky, jest to coś w rodzaju serdelków z kawałkami słoniny w środku. Owszem, nieco kaloryczne, ale co z tego? Do odchudzania służą inne produkty, na przykład sałata. Špekáčky zjadamy by poczuć się błogo, i mieć co popić dobrym czeskim piwem… . Jeśli posiadasz lodówkę samochodową, możesz pokusić się o kupienie špekáček „do domu”, jednak koniecznie zwróć uwagę na ich jakość. Te najlepsze będą posiadały ogólnoeuropejski znak „Gwarantowana Tradycyjna Specjalność”. Jeśli lodówki nie masz, poprzestań na utopencach – to nic innego jak špekáčky w aromatycznej octowej zalewie. Zjadą się je na zimno. Są idealne do piwa oraz jako składnik ziemniaczanych sałatek.

źródło: http://www.kosteleckeuzeniny.cz

Co dalej? Ogórki ze Znojma. Są dla Czechów tym, czym dla Niemców spreewaldzkie ogórki. Klasyka i lans w jednym. W smaku nieco różnią się od naszych ogórków konserwowych. Jeśli jesteś fanem domowych przetworów, lubisz spędzać lato w kuchni na napełnianiu słoików dobrem wszelakim, możesz zaopatrzyć się dodatkowo w znojemský nálev, czyli ocet z przyprawami wg. tradycyjnej znojemskiej receptury. Od teraz znojemskie specjały możesz produkować będąc w kraju nad Wisłą. Nálev kosztuje grosze, a daje całkiem niezłe efekty – sprawdziłem osobiście!

źródło: pavelkajan.cz
źródło: http://www.znojemskynalev.cz

Keczup i sos tatarski. Nie, nie zwariowałem. Mówiąc o keczupie mam na myśli jeden konkretny rodzaj, który jak dla mnie jest królem keczupów. Wszystkie Heinze, Pudliszki czy inne Tortexy mogą się schować. Jeśli raz spróbujesz keczupu Otma Gurmán, już nigdy nie będziesz chciał innego. Co do sosu tatarskiego, jest on dodatkiem niezbędnym do smażonego sera, który na pewno będziesz chciał zrobić w domu. BTW, najlepszy przepis na smażony ser znajdziesz tutaj. Polskie sosy tatarskie smakują zupełnie inaczej (czasami nawet nieco lepiej niż te czeskie), no ale co klasyczna tatarka to klasyczna tatarka. Musisz kupić, i tyle.

źródło: hame.cz

Przejdźmy do słodkości, w końcu deser zjeść trzeba. Możesz rozważyć zakup kołaczyków znanych jako valašské frgále rodzaj miodownika Marlenka. Nad frgálami nie będziemy się zbytnio rozwodzić, są śliczne, smaczne i do tego dość drogie. Natomiast Marlenka to instytucja wśród czeskich deserów. Delikatne warstwowe ciasto z orzechami i kremem. Do tego piekielnie słodkie, więc wystarczy jak kupisz jedno pudełko – wierz mi, wiem co mówię. Po kupieniu dwóch, już nigdy nie spojrzysz w stronę Marlenki… . No, chyba, że rozdasz kawałki po znajomych.

Marlenka występuje także w formie lodów

A coś do picia? Nie, nie Kofola! Proponuję ci Kitl – syrop owocowy z małej wytwórni z Jablonca. W porównaniu z syropami z Herbapolu i Łowicza, można go uznać, za w 100% naturalny, i o 1000% lepszy w smaku. Występuje w kilku wariantach – grejprfutowym, wiśniowym, imbirowym, miętowym oraz białego bzu. Trzy pierwsze z całego serca polecam, dwóch ostatnich nie próbowałem. Co ciekawe, modę ma Kitl wylansował w ubiegłym roku Mc Donald’s, który chciał się podlizać klientom, czeskim produktem. W lecie serowano lemoniadę z Kitlem gejfrutowym, a w zimie na gorąco, Kitl imbirowy z cytrynką. Nie wiem czy pomysł chwycił, bo w tym sezonie Kitl nie wrócił. Za to każda szanująca się sieć marketów wprowadziła Kitl do swojej oferty. I dobrze, bo wcześniej dostępny był jedynie małych i drogich sklepikach z żywnością delikatesową. Kitl, jest rewelacyjny i z woda mineralną, i z wodą ognistą jako dodatek do drinków. Nie jest tani, ale za jakość się płaci.

Przejdźmy do alkoholi. Uwaga: zgodnie z wytycznymi kompletnie durnej ustawy o wychowaniu w trzeźwości, dalej mogą czytać jedynie osoby mające więcej niż 18 lat. Jeśli masz mniej, spuść oczęta i przejdź do następnego wpisu. Jeśli przeczytasz, złamiesz prawo. Żeby nie było, że nie ostrzegałem!

Piwo to oczywista oczywistość i nie będziemy się znad nim rozwodzić. W każdym sklepie znajdziesz kilkadziesiąt rodzajów nazwijmy je „ogólnoczeskimi” oraz kolejna porcję z browarów lokalnych. Ja lubię moravski browar Černá Hora, ty możesz mieć inne zdanie. Próbuj do woli i przywieź to, co ci smakuje.

Po za piwem rzecz jasna wino. Bo Czechy są producentem naprawdę dobrych, choć (jeszcze) mało popularnych za granicą win. Niektórymi zdobywają nagrody i uznanie ekspertów, więc coś musi być na rzeczy. Zabaw się w trendsettera i polansuj się z kieliszkiem białego Irsai Olivér, Müller-Thurgau czy Rulandské šedé w czasie, gdy twoi znajomi będą zapijać się francuskimi sikaczami z Lidla. Czeskie wina znajdziesz w dużym asortymencie w każdym supermarkecie, i w tym przypadku droższe nie zawsze znaczy lepsze. Choć akurat te najtańsze można sobie darować. Jeśli wybierasz się w okolice Mikulova lub Znojmo możesz zrobić zakupy w lokalnych winiarniach, choć przygotuj się na dość wysokie ceny. Kupowanie w takich miejscach ma też swoje dobre strony, bo można na miejscu sprawdzić, jakość towaru (oczywiście, pod warunkiem, że nie prowadzisz).

Na koniec mały przekręt, czyli Tatra Tea. Seria genialnych likierów produkcji… Słowackiej. No, raz jeden zrobimy wyjątek dla produktu, który z Czech nie jest, ale jest często serwowany w Czechach podczas różnego rodzaju jarmarków w porze jesienno-zimowej. Tatra Tea to cały asortyment likierów o mocy od 17 – 72%. Są trzy serie, na bazie herbaty, owoców lub ziół. Tanie to to nie jest, ale smakują wybornie więc warto zrobić użytek z karty i kupić kilka butelek.

źródło: tatratea.com

No i tym sposobem masz wszystkie produkty, niezbędne do urządzenia imprezy grillowej „po czesku”. Baw się dobrze, i wpadnij tu za jakiś czas, bo do tematu zakupów w Czechach jeszcze wrócimy.

Reklamy

8 thoughts on “Co przywieźć z Czech? część I

  1. Marlenkę zawsze kupowałem rodzicom, gdy wracałem do domu. Ładne pudełko tak więc w sam raz na prezent. Ale lodów o smaku Marlenki za moich czeskich czasu chyba nie było. Tatra Tea też znam, głównie z widzenia, bo to cholernie drogie jak na kieszeń studenta. Bardziej szliśmy w kierunku Praha Libre i piwa.

    Polubienie

A Ty co o tym sądzisz? Podziel się opinią i skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s