Czeska Praga dla znudzonych – wycieczka po lotnisku im. Václava Havla

W dzisiejszym wpisie z cyklu „Czeska Praga dla znudzonych” zabiorę Cię na wycieczkę po praskim lotnisku im. Václava Havla. I wcale nie mam na myśli bezcelowego snucia się po lotniskowych terminalach czy obserwowania samolotów z okien tarasu widokowego.

Jeśli odbębniłeś już wszystkie punkty programu w ramach bieda-wycieczki* oferowanej przez biuro podróży, czas wreszcie ruszyć w miasto na własną rękę. Jeśli jesteś znudzony wszechobecnym gwarem i tłumami turystów snujących się po centrum Pragi, oglądaniem evergreenów, które już dawno straciły na atrakcyjności, mam coś dla ciebie – kilka miejsc, dzięki którym lepiej poznasz i zrozumiesz czeską Pragę.

 *Nie obrażaj się, określenie bieda-wycieczka nawiązuje do ubogiego programu, a nie do ceny samej wycieczki.

Wycieczki po lotnisku im. Václava Havla w Pradze organizowane są przez zarządcę portu lotniczego i odbywają się praktycznie każdego dnia. Jednak musisz pamiętać, że w dni robocze, obsługiwane są jedynie grupy zorganizowane, a w weekendy turyści indywidualni. Do wyboru jest siedem tras – część prowadzi wewnątrz terminali, część przez zewnętrzną infrastrukturę lotniska. Jedna z tras przewidziana jest dla fotografów (także amatorów).

Na dobry początek zapoznawania się z praskim lotniskiem – ponieważ nie da się obejrzeć wszystkie na raz, zakładam powrót na kolejne wycieczki – wybraliśmy trasę nr. 2, która jest trasą zewnętrzną (patrz mapka poniżej) i pozwala m.in. na obserwację startów i lądowań z miejsca tuż przy pasie oraz proces obsługi samolotów na płycie lotniska. Uznałem, że to najbardziej interesujące, bo terminale można sobie lepiej lub gorzej obejrzeć będąc na lotnisku w charakterze pasażera.

Wybór trasy okazał się trafny, bo przez dwie godziny zobaczyliśmy naprawdę sporo. Już sam początek był bardzo interesujący, bo zwiedzanie rozpoczyna się na Terminalu 3, który obsługuje wyłącznie pasażerów prywatnych samolotów. Byłem ciekawy tych wszystkich luksusów i… okazało się, że wnętrze wyposażeniem nie odbiega od terminali obsługujących rejsy liniowe. Jedyne różnice to cisza, spokój i brak kolejek do check-in oraz kontroli bezpieczeństwa. Drogę z parkingu do samolotu, że wszystkimi formalnościami, można pokonać w kilka minut – rzecz nieosiągalna dla zwykłego pasażera. Co było dalej? Przejazd autokarem po płycie, drogach kołowania, wśród samolotów, przy bazie cargo, wizyta w remizie strażackiej. Z poziomu płyty kołowanie, podczepianie do rękawa, ładowanie bagażu czy cateringu wygląda zupełnie inaczej niż z okien terminalu i myślę, że warto to zobaczyć by nieco lepiej zrozumieć specyfikę podróżowania samolotem. Wisienką na torcie był postój przy pasie startowym. Akurat tak się złożyło, że mieliśmy okazję zobaczyć lądowanie Airbusa A380-800.

W podobnych wycieczkach brałem już udział na kilku innych lotniskach, i musze przyznać, że ta w Pradze była zorganizowana w sposób absolutnie perfekcyjny. Miejsce można (a nawet trzeba) zarezerwować przez internet. Zarówno przy wejściu do terminalu, jak i w budynku, znajdują się czytelne oznaczenia dla zwiedzających. Wiadomo gdzie wejść, skąd odebrać bilet. Kontrola bezpieczeństwa (prawdziwa, nie markowana) szła bardzo sprawnie dzięki przewodnicze, która wcześniej wyjaśniła, jak się do niej przygotować. Sama przewodniczka była profesjonalistką. Nie dość, że kobieta miała wiedzę o lotnictwie, to i potrafiła ją przekazać w miły dla ucha i naturalny sposób. To wcale nie jest takie oczywiste. Po serii przewodników-studentów dorabiających do kieszonkowego, spotkanie takiej osoby było miłą odmianą.

Cena wycieczki po praskim lotnisku (180 koron) nie odbiega od cen innych praskich atrakcji. Uważam, że stosunek ceny do jakości jest rozsądny, ale… to, co zobaczysz zależy w dużej mierze od tego, w jakich godzinach wybierzesz zwiedzanie, oraz od przypadku. Rezerwując miejsca nie przyszło mi do głowy, by popatrzeć na rozkład lotów. Największą popularnością cieszy się tura na 11.00, bo wtedy przylatuje A380 linii Emirates. W dniu, w którym zwiedzaliśmy lotnisko, samolot Emirates miał dwugodzinne opóźnienie, przez co wcześniejsza grupa obeszła się smakiem, a my, przez przypadek, mogliśmy obserwować przyziemienie tego giganta. Kolejnym nieprzewidywalnym bonusem był przylot kanadyjskiego samolotu wojskowego. Kolejny kolos, którego mieliśmy okazję podziwiać. Lotnisko to żywy i nieprzewidywalny organizm i może się zdarzyć, że jedyne co zobaczysz, to samoloty uziemione z powodu złej pogody. Tak czy inaczej, uważam, że warto, nawet jeśli niespecjalnie interesujesz się lotnictwem.

Reklamy

One thought on “Czeska Praga dla znudzonych – wycieczka po lotnisku im. Václava Havla

A Ty co o tym sądzisz? Podziel się opinią i skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s