Gdzie tanio zjeść w Pradze – przewodnik po jadłodajniach i bufetach #2


Powiedzmy to szczerze, znalezienie taniego obiadu w Pradze jest proste jak budowa cepa. Jeśli tylko nie boisz się ruszyć poza Václavák i potrafisz odpalić apkę na smartfonie, bez trudu znajdziesz dziesiątki miejsc, w których zjesz obiad za nie więcej jak 100 koron. I gwarantuję, że przynajmniej w połowie tych miejsc zjesz całkiem smacznie. Ja chciałbym zaproponować ci coś innego. Miejsca ze specyficznym klimatem, w których jadają prawie wyłącznie mieszkańcy Pragi. I nie będą to supermodne lokale dla lokalnej hipsterki, a bezpretensjonalne jadłodajnie, w których spotkasz cały przekrój praskiego społeczeństwa. Od babci emerytki przez robotników, na białych kołnierzykach kończąc. Miejsca w pełni demokratyczne, gdzie nad miską grochówki, ramię w ramię stać będą student z urzędnikiem państwowym, a ty nie poczujesz się jak chodzący bankomat obsługiwany przez zachłannego kelnera.

Zapraszam cię na wędrówkę po praskich jadłodajniach i bufetach pracowniczych.

W pierwszej części przewodnika po praskich jadłodajniach i bufetach zabrałem cię na klimatyczny obiad na Pankrác. Dziś pozostaniemy w samym centrum Pragi. Pójdziemy do OD Bílá Labuť czyli Domu Towarowego Biały Łabędź. To tam, na piątym piętrze działa Restaurace U Rozvařilů. Miejsce, które z czystym sumieniem można nazwać kultowym.

Tak, to tutaj. Wiem, wejście nie zachwyca ale… elewacja domu handlowego jest obecnie w remoncie. Wejdź, wjedź windą na 5 piętro i ciesz się jedzeniem.

Restaurace U Rozvařilů to tak naprawdę nie restauracja, a samoobsługowa jadłodajnia. Dobrze ukryta w czeluściach starego domu handlowego, przyciąga niewielu turystów. Jedzą tu prawie wyłącznie lokalni stali klienci. Nie jest to miejsce, które zachwyca wyglądem. Serwowane dania średnio nadają się na uwiecznienie na Insta, ale smakują znacznie lepiej niż frymuśne danka serwowane przez „praskie lokale z czeską kuchnią” tak ochoczo polecane przez przewodników wycieczek. BTW, zaklinam cię na wszystko – nie daj się nabierać! Jeśli przewodnik prowadzi cię do jakiegoś lokalu, to nie ze względu na doskonałą kuchnię, a kasę, którą po cichu dostanie od obsługi za przyprowadzenie klientów. Tak działa ten biznes. Na całym świecie, nie tylko w Pradze.

Svíčková na smetaně za 109 koron – dwa uczciwe kawałki wołowiny ładnie szpikowanej słoniną, własnej roboty sos i knedlik – tyle ile dusza zapragnie, bo obsługa pyta ile kawałków knedlika chcemy. Do smaku nie mam absolutnie żadnych uwag. Nie było to jakieś wybitne danie ale śmiało mogę powiedzieć, że to porządna domowa kuchnia, którą je się z przyjemnością.
Cukinia faszerowana mięsem indyka i bramborová kaše czyli purée ziemniaczane za 119 koron. Cukinia poprawna, choć mogłaby być nieco więcej przyprawiona. Bramborová kaše smaczna, co graniczy z cudem. W większości przybytków gastronomicznych bramborová kaše robiona jest na zasadzie rozmieszania suszonych ziemniaków z wodą i dodania łyżki margaryny – tu przygotowano ją z prawdziwych ziemniaków z dodatkiem mleka.

U Rozvařilů serwowane są głównie potrawy typowej domowej kuchni czeskiej. Jednak nie tylko. W menu znajdziesz też kilka dań wegetariańskich oraz potrawy, które przy odrobinie dobrej woli można potraktować jako lekkie i dietetyczne, w porównaniu z czeskim klasykami rzecz jasna. Do tego porcje są spore, a ceny… ceny są bardziej niż przystępne. Za kompletny zestaw obiadowy złożony z zupy, drugiego dania, sałatki i picia nie zapłacisz więcej jak 149 koron. Sama zupa kosztuje w granicach 30 koron, a drugie danie między 99 a 125 koron. Co istotne, gdy decydujesz się na drugie danie, to w cenę wliczone są dodatki. Niby to oczywiste, ale nie w większości praskich restauracji. U Rozvařilů zjesz tanio, smacznie i szybko. Do tego stworzone jest te miejsce. Tu nie ma czasu na długie posiady – w kolejce czekają kolejni klienci, którzy na chwilkę wyskoczyli z pracy, by zjeść obiad. Jedyną wadą tej jadłodajni jest to, że płacić można wyłącznie gotówką i stravenkami. Zaletą, że to jest bufet, więc nawet jeśli ni w ząb nie mówisz po czesku, to możesz wskazać obsłudze na co masz ochotę i po problemie. W dodatku jest blisko – 17 minut spacerkiem z pl. Wacława lub 5 minut od stacji metra (i dworca autobusowego) Florenc, więc jeśli do Pragi przyjeżdżasz FlixBusem czy czymś podobnym, to pierwsze kroki możesz skierować do restauracji Rozvařilů by zjeść smacznie i nabrać sił na zwiedzanie Pragi.

Restaurace U Rozvařilů
Adres: OD Bílá Labuť 5 piętro, Na Poříčí 23, Nové Město, Praha 1
Otwarte: Poniedziałek – Piątek  9.00 – 19.00; Sobota – Niedziela 10.00 – 17.00


Ciekawostkę stanowi sam dom handlowy. Mówiąc szczerze gdzie przemierzałem kolejne piętra, to przypomniały mi się warszawskie Domy Towarowe Centrum z czasów gdy byłem nastolatkiem. W Pradzie w Białym Łabędziu czas się jakby zatrzymał.

8 myśli w temacie “Gdzie tanio zjeść w Pradze – przewodnik po jadłodajniach i bufetach #2

  1. Potwierdzam wpis kolegi byłem tam z trzy razy i wszystko się zgadza może tylko tyle że po godzinie 17 już wybór marny .Pytanie do kolegi naście lat temu kupowałem w Czechach taki koncentrat do herbaty Preso Caj był na bazie rumu w plastikowych kwadratowych butelkach 0,5 l bardzo mi smakował teraz tego nie mogę nigdzie w Pradze kupić ,a wiem że coś takiego nadal istnieje jest taki czeski sklep czeskimarket.pl i tam to nadal można kupić ,w Pradze zaliczyłem wszystkie sieci i nie mogę tego wypatrzeć szukałem na dziale herbaty ,napoje i nic może spotkałeś się z taką rzeczą i wiesz gdzie można to kupić ? jeśli tak to będę wdzięczny za info .Wróciłem z Czech tym razem 14 dni na letnim bilecie ,super sprawa polecam wszystkim ,odwiedziłem dużo miejsc z Twoich opisów dzięki bo przydatne te wpisy były czekam na dalsze, super strona ,super pasjonat ,polecam i miłej lektury .Kupowałem keczap który polecałeś jest super ,ale nie wiem czy smakowałeś tej samej firmy o nazwie Cikansky kecap są jeszcze omacki ale ten moim zdaniem jest super jak domowy z kawałkami warzyw ,warto go spróbować i polecić czegoś takiego w naszym kraju nie kupisz.

    Polubienie

    1. Havelská Koruna to lokal zrobiony typowo pod turystów. Fajnie wygląda w środku, ceny niskie ale jedzenie bardzo przeciętne. Zdecydowanie lepsze są jadłodajnie bazujące na stałych lokalnych klientach, bo tylko w nich można poczuć prawdziwego ducha miasta.

      Polubienie

    1. @MarekMarszolik – Sorki gościu ale pieprzysz jak potłuczony. Widać, że nie ma pojęcia o tym kraju. No i skąd możesz siedzieć jak wyglądała Polska lat dziewięćdziesiątych? Za młody byłeś.

      Polubienie

A Ty co o tym sądzisz? Podziel się opinią i skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.