Gra miejska Tripper Go, czyli zažij Prahu jinak


W minioną sobotę w Pradze miałem po raz pierwszy okazję, by wziąć udział w miejskiej grze organizowanej przez Tripper. Podczas blisko dwugodzinnego spaceru poznawałem czeską stolicę w nieco inny sposób. I powiem krótko – bawiłem się doskonale.

Od pewnego czasu bardzo popularne jest hasło „Zažij Prahu jinak”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy „Poznaj Pragę od innej strony”. Zabawa organizowana przez Tripper świetnie wpisuje się w tę ideę. Gra miejska składająca się z blisko 20 zadań zmusza uczestnika, by przez kilka chwil spojrzał na miasto pod zupełnie innym kątem. O co w tym chodzi? Idea zabawy jest prosta – dostajesz broszurkę z zadaniami do wykonania, dzięki którym odnajdziesz drogę do celu i hasło. Zadania na trasie mają różny stopień trudności. Od nieco banalnych ale wymagających spostrzegawczości do dość przewrotnych, wymagających wyobraźni i orientacji w terenie.

Czasami wystarczył jeden rzut oka…
… innym razem trzeba było długo i uważnie rozglądać się po okolicy.
Każde zadanie przybliżało nas do odkrycia Fantoma.

Najbardziej emocjonującym zadaniem było szukanie fantoma, który miał część hasła niezbędnego do ukończenia gry. Rozwiązując kolejne zadania stopniowo otrzymywaliśmy kolejne informacje na temat wyglądu naszego ducha oraz miejscu jego pobytu. Wskazówki doprowadziły nas na Staroměstské náměstí, gdzie pośród tłumu mieliśmy odnaleźć mężczyznę z plecakiem, w czerwonej koszulce i niebieskich spodenkach. Kandydatów było kilkunastu, jednak udało się trafić za pierwszym razem. Koniec końców Fantoma zdradziła książka. W pierwszej chwili wziąłem go za turystę przeglądającego przewodnik, jednak wielkie tomiszcze, które trzymał w dłoniach nijak na przewodnik nie pasowało. Osoba czytająca czeską książkę stojąc na środku rynku to przypadek dość rzadki, są lepsze miejsca na uprawianie lektury. Możliwości były dwie. Mieliśmy do czynienia albo z bardzo ekscentrycznym miłośnikiem literatury albo z Fantomem. Na całe szczęście trafiliśmy na tego drugiego.

Oto i nasz Fantom 😉

Szczerze mówiąc nie do końca byłem pewny, czy Fantom będzie żywym człowiekiem, biorąc pod uwagę jedno z wcześniejszych zadań. Brzmiało ono mniej więcej tak „zapytaj dużego mężczyznę patrzącego na rzekę, nic ci nie powie, ale na nim znajdziesz datę”. W tym przypadku chodziło o pomnik ale… w okolicy kręciło się dwóch turystów w koszulkach, na których nadrukowane były daty: założenia browaru oraz klubu sportowego. Te zbiegi okoliczności… .

Generalnie gra wymagała dobrej orientacji w terenie, umiejętności zrozumienia tekstu oraz czytania między wierszami. Jedno z zadań było napisane w tak przewrotny sposób, że duże wątpliwości mieli nawet sami Prażacy. Tu wielkie brawa dla twórców, którym w grę udało się wpleść takie szczegóły, o których nawet google milczy. Serio. Choć trudno w to uwierzyć, na jednej z pamiątkowych tablic w Pradze, upamiętniony jest człowiek, kompletnie nieznany największej wyszukiwarce!

Jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało, dzięki zabawie z Tripper Go miałem okazję popatrzeć na Pragę w nieco inny sposób. Diabeł siedzi w szczegółach, a rozwiązując zadania na szczegółach skupić się należało. Praga jest tak pełna ciekawostek, że w pewnym momencie przestaje się na nie reagować. Po setnej „przepięknej kamienicy” czy „tysiącznym uroczym detalu” siłą rzeczy przestajemy już reagować z powodu nadmiaru bodźców. Gra miejska pozwala dostrzec szczegóły, na które byśmy nie zwrócili uwagi podczas normalnego spaceru. Jak dla mnie przejście trasy i rozwiązanie zadania to tak naprawdę tylko część zabawy. Teraz nie pozostaje nic innego, jak doczytać co nieco na temat budynków czy osób, o których w zadaniach była mowa. I raczej będzie to wiedza wykraczająca poza standardowe przewodniki dla turystów.

Udział w grze Trippe Go nie był bezpłatny. Książeczka za zadaniami kosztowała 175 koron. Uważam, że jest to bardzo rozsądna cena, biorąc pod uwagę, że w zabawie może brać udział rodzina czy grupa znajomych. Zdecydowanie lepiej wydać te pieniądze na udział w miejskiej grze niż na zdjęcie z pandą czy kolejny trdelnik. Nagrodą za pokonanie trasy i odgadnięcie hasła, prócz satysfakcji, były okolicznościowe turistické vizitky – prawdziwa gratka dla namiętnych zbieraczy ;-). Co tu ukrywać, bawiłem się doskonale i w kolejnych akcjach też chętnie wezmę udział.

Okolicznościowa turistická vizitka
Obowiązkowa pieczątka 😉

 

 

 

 

 

 

A Ty co o tym sądzisz? Podziel się opinią i skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.