Czy warto jechać do Ołomuńca?


Ołomuniec to szóste co do wielkości miasto Republiki czeskiej. Położony jest w środkowych Moravach, w regionie Haná. Łatwo do niego dojechać autem autostradą D1 oraz pociągiem, ponieważ miasto mieści się przy główniej linii kolejowej Bohumin – Ostrava – Praga. W dodatku leży dość blisko Polski. Mieszkańcy woj. Śląskiego i Opolskiego mogą dotrzeć do Ołomuńca w około 2 godziny. Dzięki temu jest doskonałym celem dla choćby i jednodniowych wypadów.

Czy warto jechać do Ołomuńca?

Dobrze, napiszę wprost – uwielbiam Ołomuniec, który obok Brna i Zlína, jest w ścisłej czołówce moich ulubionych miast w Republice. Uwielbiam ołomuniecką, bardzo specyficzną atmosferę, dzięki której wpadam do tego miasta, gdy chcę nieco wyluzować, odpocząć i podładować baterie.

Gdyby miał opisać Ołomuniec jednym zdaniem, to chyba najwłaściwszym byłoby stwierdzenie „stare miasto, młode duchem”. Bo z jednej strony jest tam urzekające, wpisane na listę UNESCO zabytkowe centrum, a z drugiej rzesza studentów, dzięki którym Ołomuniec tętni życiem. A wiesz, co jest najlepsze? Ołomuniec jest jeszcze bardzo popularny wśród zagranicznych turystów. Nie trzeba się tam przeciskać przez tłumy na ulicach, wizyta w knajpie nie kosztuje fortuny i jesteś tam traktowany jak normalny człowiek, a nie chodzący bankomat wypełniony euro i yuanami. W dodatku Ołomuniec jest miastem autentycznym, a nie turystycznym skansenem niczym Český Krumlov. Nie znajdziesz w nim sklepików z tandetnymi pamiątkami i muzeów „niczego”. Za to w samym centrum miasta jest doskonale działający punkt informacji turystycznej, świetnie zaopatrzony w darmowe materiały oraz nieco regionalnych produktów, doskonałych na upominki. Z resztą w mieście działa kilkanaście butików z lokalnym, wartymi uwagi wyrobami, od miejscowej żywności przez rękodzieło po wyposażenie wnętrz i ubrania.

Mimo tego, że centrum Ołomuńca wpisane jest na listę UNESCO, nawet w upalne letnie dni możesz cieszyć się widokiem zabytków a nie tłumu turystów. Nieco inaczej jest w okresie jarmarków adwentowych, bo wtedy miasto przeżywa oblężenie, a język polski słychać prawie tak samo często jak czeski. A skoro już o jarmarkach świątecznych mowa, to według mnie właśnie te w Ołomuńcu mają największy urok. Tak, pod tym względem Ołomuniec bije Pragę na głowę. Może lans mniejszy, ale zabawa lepsza. A i więcej kasy w portfelu zostaje, to gwarantuję, bo ceny na jarmarku są dla miejscowych.

Bo Ołomuniec to także miasto z uniwersyteckimi tradycjami sięgającymi XVI-go wieku. Uniwersytet Palackého był pierwszą szkołą wyższą na Morawach i jest drugą najstarszą uczelnią w całej Republice. Na jego ośmiu wydziałach studiuje ponad 20 tys. studentów za całego świata. Dzięki temu w Ołomuńcu toczy się bogate życie kulturalne i towarzyskie, które doceni każdy, kto zdecydował się spędzić w mieście choć jedną noc. A wierz mi, że warto zostać tam nieco dłużej, bo po zmroku Ołomuniec wygląda obłędnie i spacer pogrążonymi w półmroku, wąskimi brukowanym uliczkami to wielka rzecz.

Co można robić w Ołomuńcu?

Przede wszystkim spacerować po przepięknej starówce. W tym mieście, prawie wszystko to, co warte zobaczenia, znajduje się w odległości nie większej niż 30 minutowy spacer, więc będzie to tak lekcja historii w pigułce. Zachwyceni Ołomuńcem będą zwłaszcza miłośnicy architektury i sztuki, także sakralnej. W mieście znajdziesz też piękne parki oraz całkiem niezłe zoo.
Ołomuniec to także miasto wielu piwiarni, herbaciarni i winiarni zajmujących zazwyczaj klimatycznie piwnice zabytkowych kamienic. Na niewielkim obszarze zabytkowego centrum działa kilkadziesiąt lokali. I jest to jeden z głównych powodów, dla których warto w Ołomuńcu spędzić więcej jak jeden dzień. W ołomunieckich lokalach można spędzić niejeden wieczór, a ich wielka różnorodność gwarantuje doskonałą zabawę. Tak przy okazji, piwo i wino są w Ołomuńcu dość tanie ze względu na studentów, którzy są głównymi klientami lokali.

Ołomuniec, piękny za dnia, urzeka po zmroku. Wieczorny spacer krętymi uliczkami ma w sobie coś magicznego. Zwłaszcza w ziemie, gdy śnieg skrzypi pod nogami, a świtało ulicznych latarni odbija się w oszronionych szybach, człowiek odruchowo zaczyna się rozglądać za dziewczynką z zapałkami czy skrzatami kryjącymi się w mrocznych zaułkach.

Kiedy jechać do Ołomuńca?

Miasto jest wdzięczny celem do odwiedzin przez cały rok, jednak jest kilka terminów, które pozwolą poznać Ołomuniec od nieco innej strony.
Po pierwsze, coroczna Noc Muzeów, odbywająca się z reguły w przedostatnim tygodniu maja. W ten wieczór nie tylko bezpłatny jest wstęp do większości miejskich muzeów. Można też liczyć na wejście do miejsc, na co dzień niedostępnych, takich jak studio Czeskiego Radia lub kulisy teatru czy kina.
Po drugie, odbywający z się zazwyczaj w czerwcu Garden food Festival. Wielkie święto jedzenia serwowanego przez lokalne restauracje. Doskonałe okazja nie tylko do tego, by zapoznać się z miejscową ofertą gastronomiczną, ale także by kupić świetne lokalne produkty, których próżno szukać w sieciowych sklepach.
Po trzecie jarmark adwentowy, jak dla mnie najlepszych targ świąteczny w całej Republice.


A Ty co o tym sądzisz? Podziel się opinią i skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.