6 czeskich potraw, które błędnie uważamy za tradycyjne

Typowa kuchnia czeska jest pod wieloma względami podobna do austriackiej czy węgierskiej. Za sprawą CK Monarchii środek Europy je bardzo podobnie. Dlatego wiele potraw uznawanych, zwłaszcza przez turystów, za typowo czeskie w istocie mają zupełnie inny rodowód. Poniżej znajdziesz 6 czeskich potraw, które błędnie uważamy za tradycyjne

Houskový knedlÍk

Houskový knedlÍk to bez wątpienia najbardziej znana czeska potrawa. Chyba nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić kuchni czeskiej bez knedlíka. I słusznie, bo nie istnieje lepszy dodatek do mięs podawanych z dużą ilością sosu. Nie zmienia to faktu, że knedlik do Europy przywędrował z Chin. Pierwsza wzmianka o konedlikach z mąki ryżowej pochodzi z VII wieku. W Europie potomek knedlika zaczął być popuralny koło XVII wieku w kuchniach austriackiej, bawarskiej i tyrolskiej. W krajach germánských houskový knedlÍk występuje pod nazwą Semmelknödel. Do Czech knedlik dotarł z Austrii i choć w kraju naszych południowych sąsiadów zyskał ogromna popularność, do tradycyjnej kuchni czeskiej zaliczyć go trudno.

Vepřo-knedlo-zelo

Wieprzowina z kapustą i knedlikiem przez wiele osób uważana jest za tradycyjne danie czeskiej kuchni. Obawiam się, że w Bawarii takie twierdzenie wzbudza gromkie salwy śmiechu. Ponieważ to danie właśnie z Bawarii się wywodzi. Do Pragi jak absolutna nowość Vepřo-knedlo-zelo dotarło w 1862 roku. Zaczęła je serwować jedna z karczm na Příkope. Ciekawostką jest, że pierwsza autorka czeskich książek kulinarnych Magdalena Dobromila Rettigová o istnieniu takiej potrawy jak vepřo-knedlo-zelo nie miała pojęcia. I próżno jej szukać w jej najsłynniejszej czeskiej książce kulinarnej z 1826 roku „Domácí kuchařka aneb Pojednání o masitých pokrmech pro dcerky české a moravské“. Dziś vepřo-knedlo-zelo można znaleźć w kartach wielu restauracji w Czechach, Austrii i Niemczech.

Houbový kuba

Houbový kuba to danie jedzone głownie w południowych Czechach w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Jednak ten tradycyjny przepis na kaszę z grzybami nie jest przepisem czeskim. Praktycznie identyczne dania, choć pod innymi nazwami można spotkać w kuchniach rosyjskiej, ukraińskiej, polskiej i słowackiej.

Svíčková na smetaně

Przepis na danie znane w Czechach pod nazwą Svíčková na smetaně pojwił się jednocześnie w wielu europejskich kuchniach pod koniec XIX. Jednak na stałe zagościł tylko w kuchni czeskiej jako svíčková na smetaně i niemieckiej, gdzie znany jest pod nazwą Rahmbraten mit Ramsoße. Co interesujące, na samym początku chodziło o kawałek zwykłej wołowiny w sosie. Ze względu na wysoką cenę i trudną dostępność do dania nie używano polędwicy. Nawet dziś Svíčková na smetaně przygotowywana jest z tańszej ligawy. Skąd więc polędwica w nazwie? Istnieją dwie terorie. Miłośnicy średniowiecznych opowieści przyjmują, że nazwa dania wywodzi się od uroczystych obiadów przy świecach, jakie raz w roku wydawał mistrz gildii rzeźników dla czeladników. Jednak bardziej realna jest wersja, że nazwa pochodzi od kształtu mięsa, z którego przygotowuje się danie.

Guláš

Czesi są mistrzami w gotowaniu gulaszu. Nic więc dziwnego, że wielu Czechów uważa, że te danie jest czeskiego pochodzenia. W Polsce gulasz kojarzy się bardziej w Węgrami. I nie bez racji, bo właśnie z Węgier przez Austrię gulasz przybył do Czech. Ciekawostką jest, że do gulaszu starowęgierskiego najbardziej podobny jest właśnie typowy czeski gulasz. Przez lata węgierski przepis mocno ewoluował. Obecnie na Węgrzech gulasz jest bardziej zupą niż drugim daniem. Do sosu dodaje się dużo więcej wody, a mięso w zawiesistym sosie znane jest jako perkelt. Tymczasem gulasz czeski to właśnie gęsty sos z kawałkami mięsa. Najstarszy przepis na „czeski“ gulasz pochodzi z 1805 roku. Danie gotował w Karlowych Warach kucharz niemieckiego pochodzenia. Obecnie gulasz w Czechach jest jedną z najczęściej jedzonych potraw, zwłaszcza w sezonie łowieckim. Przepis na typowy czeski gulasz wołowy znajdziesz tutaj. 

Restauracja u veverky praga

Staročeský Trdelník

Chyba każdy kto był w Pradze czy innym typowo turystycznym czeskim mieście kojarzy Staročeský Trdelník. Problem w tym, że trdelnik jest równie czeski jak Drakula. To ciasto w kształcie walca pierwotnie pochodzi z Transylwanii, gdzie wypieka się go od kilku stuleci. To stamtąd zawędrował na Węgry, gdzie znany jest pod nazwą Kürtöskalács oraz na Słowację. Słowackie Skalice do tego stopnia są związane z Trdelnikiem, że Słowacji udało się uzyskać na Skalický trdelník unijny znak towarowy ChOG (chronione oznaczenie geograficzne). Trdelnik znany jest także w Austrii pod nazwą Prügelkrapfen, co dosłownie oznacza „pączek na patyku” oraz w Niemczech jako Baumkuchen. Podobnie w Luksemburgu, gdzie Baamkuch jest tradycyjnym deserem, bez którego nie obejdą się żadne uroczystości. Trdelnik znany jest także w Polsce. Można go kupić w wielu miejscach w Polsce. Choćby w Beskidach, gdzie występuje pod nazwą „kołacz węgierski”, czy nawet pod stołecznymi supermarketami, gdzie przyjął nazwę „kołacz na okrągło”.

Staročeský Trdelník to jedynie chwyt marketingowy i pułapka na naiwnych turystów. Pułapka dość kosztowna, bo Staročeský Trdelník w Pradze kosztuje zazwyczaj od 80 do 120 koron, w zależności od dodatków. Dość wysoka cena jak za kiepskiej jakość ciastko, które w dodatku z czeską tradycją nie ma nic wspólnego.

6 czeskich potraw, które błędnie uważamy za tradycyjne

Komentarze