Wycieczka do elektrowni wodnej Dlouhé Stráně

Elektrownia wodna Dlouhé Stráně zaliczana jest do jednego z siedmiu dziwów Czeskiej republiki. Wybudowany w pasmie górskim Wysokiego Jesionika zakład energetyczny przyciąga turystów malowniczo położonymi zbiornikami wodnymi. Zwłaszcza zbiornik górny, wzniesiony na szczycie góry Dlouhé Stráně, jest celem licznych wycieczek. Nie ma się co dziwić, bo olbrzymia tafla wody na wysokości 1350 m.n.p.m wygląda zjawiskowo. Zapraszam na wycieczkę po jednym z najciekawszych obiektów przemysłowych w Czechach. Continue reading „Wycieczka do elektrowni wodnej Dlouhé Stráně”

Muzeum železné opony Valtice (muzeum żelaznej kurtyny)

Muzeum železné opony Valtice (muzeum żelaznej kurtyny) działa w niewielkim budynku, należącym dawniej do straży granicznej, na przejściu granicznym Valtice – Schrattenberg. Ekspozycje prezentują historię ochrony granic od czasów pierwszej republiki do momentu upadku ustroju socjalistycznego. Wśród eksponatów znajdują się m.in. elementy wyposażenia posterunków granicznych, umundurowanie oraz broń. W jednym z pomieszczeń znajduje się zrekonstruowana „żelazna kurtyna” czy model płotu granicznego. Continue reading „Muzeum železné opony Valtice (muzeum żelaznej kurtyny)”

Třebíč, pierwsze kroki

Třebíč to malownicze miasteczko leżące na rzeką Jihlava w kraju Vysočina. Wśród turystów znany jest głównie z tego, że… . Nie, wróć! Mimo zabytków klasy UNESCO i dogodnego położenia, Třebíč omijają kawalkady autokarów pełnych wycieczkowiczów, a biura podróży zdają się nie pamiętać o istnieniu tego ciekawego miasta. Masz dość przeciskania się przez tłumy ogłupiałych wycieczkowiczów, a chcesz zobaczyć miejsce niebanalne i bezwzględnie warte poznania? Zapraszam cię na spacer po najbardziej malowniczym mieście Vysočiny. Continue reading „Třebíč, pierwsze kroki”

Relacja z wycieczki motorakiem z Brna do Mikroregionu Kahan

Zwiedzanie pod postacią wycieczek zorganizowanych nigdy specjalnie mnie nie bawiło. Od zawsze wolałem podróżować na własną rękę, zwłaszcza po krajach tak przyjaznych turystom, jak Czechy. Jednak tym razem postanowiłem zaryzykować i na kilka godzin oddać się w ręce ČD, które pod szyldem ČD Nostalgie organizują wycieczki tematyczne nie tylko dla miłośników kolei. Wybór padł na wycieczkę motorakiem do Mikroregionu Kahan. Continue reading „Relacja z wycieczki motorakiem z Brna do Mikroregionu Kahan”

Instagram i Facebook w podróży

Disclaimer: tekst przeznaczony wyłącznie dla osób posiadających poczucie humoru i dystans do świata. Jeśli obcy ci jest luz i nie wiesz czym są ironia i sarkazm to przeczytaj coś innego.

Zacznę od tego, że wcale nie jestem wielkim miłośnikiem mediów społecznościowych. Ich pierwotne przeznaczenie, czyli budowanie i utrzymywanie więzi między ludźmi zupełnie do mnie nie przemawia. Ale to nie znaczy, że nie można ich wykorzystać w inny, bardziej wartościowy sposób. Żyjemy w czasach, kiedy największym problemem nie jest brak dostępu do informacji, a możliwość wychwycenia wartościowych treści. Wartościowych, czyli takich, które mają dla nas konkretne znaczenie. I właśnie do tego media społecznościowe nadają się znakomicie. Pod jednym warunkiem – że korzysta się z nich z głową.

Facebook i Instagram to prawdziwie skarbnice informacji. Już dawno zastąpiły mi kanały RSS i newslettery. Do tego są najbardziej wiarygodnym źródłem opinii o knajpach i usługach. Oczywiście tylko wtedy, gdy poświęcimy chwilę na selekcję źródeł, z których te opinie pochodzą. W dodatku oba media są nieocenioną pomocą w podróży. Trudno zliczyć ile razy Instagram czy Facebook pomogły mi trafnym wyborze knajpy i obiektu do zwiedzenia czy uchroniły przed rozczarowaniem lub zatruciem pokarmowym.

Powiedzenie „jeśli nie ma cię w internecie to nie istniejesz” z roku na rok jest prawdziwsze. Może mniej odnosi się do osób prywatnych, za to do wszelkiej maści biznesów… to tak bardzo prawda! Obraz jest wart tysiąca słów – zdecydowanie bardziej wolę pooglądać na Instagramie zdjęcia dań z jakiejś knajpy, niż wertować menu. Facebook jest świetnym narzędziem do informowania o akcjach specjalnych i promocjach. Z niego wiem o wszystkim, co aktualnie dzieje się w interesujących mnie obiektach. Na przeglądanie poszczególnych stron internetowych czy czytanie dziesiątków mejli z nowinkami zwyczajnie nie mam ani czasu, ani ochoty. Przykłady można mnożyć… . Nieocenione bywają profile prywatnych osób. Te wszystkie obśmiewane zdjęcia pizzy czy kotletów są bardzo przydatne, gdy jestem w obcym mieście i zastanawiam się nad wyborem knajpy. To właśnie z Instagram mogę dowiedzieć się, jak naprawdę wyglądają dania serwowane tu czy tam. I bez większego ryzyka wybrać coś dla siebie. Wystarczy nauczyć się operowania hasztagami. A tak przy okazji, nie mam pojęcia czemu niektórzy ludzie mają ból dupy o to, że inni wrzucą do sieci zdjęcie schabowego czy innej owsianki. Po pierwsze, nie ma przymusu oglądania wszystkiego. Po drugie wolę oglądać kotlety, niż zdjęcia bobasów z pyskami wysmarowanymi jedzeniem. Tu pozwolę sobie na odrobinę prywaty i krótki apel: „Kochane „madki”, miejcie litość nad ludźmi. Widok buzi wysmarowanej jedzeniem jest równie atrakcyjny, jak widok pupy wysmarowanej kupą. Ja wiem, że wasze dziecko jest słodkie i przeurocze. Problem w tym, że słodkie i przeurocze jest jedynie dla was. Gwarantuję, że w przyszłości wasze dzieci was znienawidzą za te słitfocie. Więc po co ryzykować? Dla tych kilku lajków?”

Żeby nie być gołosłownym i nieco zachęcić cię do używania mediów w podróży, z dużym naciskiem na Instagram, poniżej znajdziesz kilka przykładowych profili, które moim zadaniem warto obserwować. Więc jeśli jeszcze nie masz konta na Instagram, to czas najwyższy. A tak, zapomniałem. Nie lubisz mediów społecznościowych, bo chcesz chronić swoją prywatność! A wiesz, że te tłumaczenie jest zwyczajnie głupie? Nikt ci nie każe niczego udostępniać. Nie ma przymusu wrzucania fot czy aktualizacji statusów. Żeby móc obserwować innych nie musisz dzielić się żadnymi prywatnymi informacjami! Przemyśl to… .

Co warto obserwować na Instagram? Różnej maści profile miejskie prowadzone przez biura informacji turystycznej. Może to dziwne, ale większość miast już od dawna promuje się w ten sposób.

Swoje profile na Instagram mają też muzea, galerie i ogrody zoologiczne i wiele innych instytucji związanych z kulturą i wypoczynkiem.

Nie zapominaj o knajpach! Promocje, happy hours, nowości w menu… to wszystko znajdziesz na Instagramowych profilach.

Profile przewoźników kolejowych czy autobusowych oraz zakładów komunikacji miejskiej dostarczą ci informacji o promocjach albo utrudnieniach w ruchu.

Jihlava, najfajniejsze zoo w Czechach

Zoo w Jihlavie… przyznaję z wielką skruchą, że mocno zastanawiałem się czy warto tam iść. Miałem poważne wątpliwości, czy opłaca się wydać 110 kč na wstęp do niewielkiego ogrodu, w niewielkim 50-cio tysięcznym mieście. I wiesz co? Po raz kolejny przekonałem się, że warto ryzykować i pod żadnym pozorem nie ulegać stereotypom. Małe wcale nie musi znaczyć gorsze. Continue reading „Jihlava, najfajniejsze zoo w Czechach”

Rejs statkiem po Brněnské přehradě

Z czym przeciętnemu turyście nie kojarzy się Brno? Z całą pewnością ze sportami wodnym. Miasto leży co prawda u zbiegu dwóch rzek, jednak ich koryta prowadzą przez peryferia z reguły omijane przez turystów. Mało kto, zwiedzając miasto, dociera też do jego północno-zachodniej części, gdzie znajduje się sztuczny zbiornik na rzece Svratka, zwany jeziorem Brneńskim. I wielka szkoda, bo rejsy statkiem po Svratce są jedną z fajniejszych atrakcji, jaką może zaoferować aktywnym turystom największe miasto Morav. Continue reading „Rejs statkiem po Brněnské přehradě”

Kantory w czeskiej Pradze – na to musisz uważać!

Jakiś czas temu jeden z czytelników zwrócił mi uwagę, zresztą zupełnie słusznie, że kompletnie zaniedbałem temat kantorów w czeskiej Pradze. Kursy mają bandyckie, naciągają turystów, ludzi trzeba ostrzec, a ja nic nie piszę na ten temat. Po trwającym kilka miesięcy reserschu nadrabiam niedopatrzenie, bo kantory wymiany walut w czeskiej Pradze to niestety poważny problem. Continue reading „Kantory w czeskiej Pradze – na to musisz uważać!”

Pociągiem po Czechach – podsumowanie 2017 roku

Plan jest prosty – w ciągu pięciu lat przejechać całą siecią kolejową w Republice Czeskiej. Czemu dwa lata temu przyjąłem te dość szalone postanowienie? Doszedłem do wniosku, że przyszła pora przyjrzeć się Czeskiej republice jaki i samym Czechom od nieco innej strony… Przez ostatnią dekadę zjeździłem ten kraj wzdłuż i wszerz samochodem, i choć dla mnie jest to najwygodniejszy sposób podróżowania, to jednak ma swoje ograniczenia. Po pierwsze, kierowcy umykają pewne rzeczy – przecież najważniejsze, to skupić się na drodze. Podziwianie krajobrazów, owszem, ale przy okazji. Po drugie, podróżowanie własnym autem izoluje od ludzi. A ja jestem typem podglądacza. Lubię obserwować i podsłuchiwać ludzi. Jak się ubierają, co czytają, kupują, jedzą. I chyba najciekawsze – o czym rozmawiają. Uważam, że to świetny sposób na poznanie obcej kultury i zrozumienie świata. A podróże pociągami stwarzają wiele okazji do takich obserwacji. Continue reading „Pociągiem po Czechach – podsumowanie 2017 roku”

Český Krumlov – pierwsze starcie

Republika czeska byłaby bardzo fajnym krajem, gdyby nie turyści – pomyślałem, gdy po raz kolejny nie mogłem przecisnąć się przez tłum rozgorączkowanych Azjatów, dziubiących mnie w plecy parasolkami i wymachującymi przed nosem patykami do selfi. Jedno z najładniejszych i najbardziej klimatycznych czeskich miasteczek, mimo brzydkiej pogody, przywitało mnie ruchem godnym bardziej megalotniska w Dubaju, niż statecznej średniowiecznej mieściny wpisanej na listę UNESCO. Continue reading „Český Krumlov – pierwsze starcie”

Praga dla znudzonych – Žabotlam i linia S41

Dzisiejszy wpis dedykuję nie tylko miłośnikom kolei i transportu, ale także tym, którzy interesują się codziennym życiem i historią Pragi. Macie ostatnią okazję by poznać i pożegnać legendę praskiej kolejowej komunikacji podmiejskiej – kultowe žabotlamy czyli pociągi elektryczne serii 451. Continue reading „Praga dla znudzonych – Žabotlam i linia S41”

Jakimi kartami warto płacić w Czechach

Pytanie, jaką kartą opłaca się płacić w Czechach powraca jak bumerang. Jak do tej pory żaden polski bank nie zdecydował się na wprowadzenie do oferty kont walutowych w CZK wraz z kartami, które pozwalałby na płacenie w Czeskiej Republice bez ponoszenia dodatkowych opłat. Na całe szczęście rynek usług finansowych dla turystów rozwija się prężnie i jest kilka ciekawych rozwiązań, dzięki którym płacąc w podróży możemy zapomnieć o tradycyjnych bankach. Dziś chciałby przedstawić ci trzy usługi świadczone przez firmy z segmentu fintech, dzięki którym możesz zaoszczędzić na bankowych prowizjach od transakcji zagranicznych. Continue reading „Jakimi kartami warto płacić w Czechach”

Brno, magiczne muzeum zabawek

Czy pamiętasz swoje ulubione zabawki z dzieciństwa? Sfatygowany od częstego przytulania pluszak, mała armia żołnierzyków, autko na baterie czy pudełko klocków… Skarby, bez których dzieciństwo nigdy nie byłoby dzieciństwem. Drobne przedmioty, które rozwijały naszą wyobraźnię i od małego kształtowały charakter. A wizyty w sklepie z zabawkami? Tak, w prawdziwym sklepie! Nie przed regałem w supermarkecie!

Continue reading „Brno, magiczne muzeum zabawek”

Czeskie wyrazy zdradliwe cz. V

Zbliżamy się do połowy miesiąca, więc najwyższy czas na grudniową porcję  czesko-polskich zdradliwych słów. Po raz kolejny wszystkie słowa pochodzą wprost z gazet z ostatnich kilku dni.

nafta – aż dziwne, że do tej pory nie wspomniałem o tym bardzo popularnym i użytecznym słowie, pora nadrobić niedopatrzenie. Czeska „nafta” to nic innego, jak nasz olej napędowy. Więc jeśli masz auto z silnikiem wysokoprężnym, tankuj naftę bez obaw. A tak przy okazji, jeśli interesują cię ceny paliw w Czechach, to zawsze aktualne ceny znajdziesz tutaj.

podle – w języku polskim przymiotnik, który niemiło nam się kojarzy. Tymczasem w Czechach możemy, a czasami wręcz powinniśmy postępować podle. Ponieważ podle oznacza zgodnie lub według. Zdanie „postupujte podle pokynů” [postępuj zgodnie z instrukcjami] czy „postupujte podle informací” [postępuj zgodnie z informacjami] znajdziesz na większości urządzeń samoobsługowych od stacji paliw po automaty do sprzedaży biletów.

dodávat – nam kojarzy się jednoznacznie z działaniem matematycznym. A w Czechach dodávat oznacza dostarczać (usługi, towary itp.) Dokładnie jak na obrazku poniżej.

zákon – czeskie słowo zákon nie ma nic wspólnego z religią czy kościołem. Oznacza prawo, regułę lub zasadę.

převlékat  – Choć bardzo podobne do naszego „przewlekać”, oznacza przebierać. Np. převlékat se [za kogoś].

zatýkat – W pierwszej chwili informacja o tym, ze policja zatkała demonstrantów może wydawać się szokująca. Jednak, gdy poznamy prawdziwe znaczenie tego słowa, wszystko staje się jasne. Zatýkat oznacza zatrzymywać, aresztować lub ogólnie pozbawiać wolności.

doba – Choć to wydaję się absurdalne, w Czechach doba może trwać znacznie dłużej niż 24 godziny. Jak to możliwe? Ponieważ doba oznacza czas, okres lub epokę.

plyn – jeśli jeździsz autem zasilanym LPG, koniecznie powinieneś zapamiętać to słowo. Po czesku plyn nie oznacza cieczy, a gaz.

budova – oznacza gotowy już budynek lub dom. Budowa w sensie miejsca, w którym coś się buduje to stavba.

Zobacz też pozostałe wpisy z serii: Czeskie wyrazy zdradliwe