Samochodem do Czech

Jedziesz samochodem do Czech? Świetnie trafiłeś! W tym wpisie znajdziesz wszystko, o czym powinieneś wiedzieć, nim wjedziesz autem na terytorium Republiki Czeskiej.

Ograniczenia prędkości na czeskich drogach

Dopuszczalna prędkość:

  • w terenie zabudowanym – 50 km/h.,
  • w terenie niezabudowanym – 90 km/h.,
  • na drogach ekspresowych (rychlostní silnice) 110 km/h
  • na autostradach (dálnice) – 130 km/h.
  • na przejazdach kolejowych – 30 km/h

Zobacz też: Taryfikator mandatów w Czechach

Pamiętaj, że czeska policja do pomiaru prędkości podchodzi znacznie bardziej restrykcyjnie niż polska. Pomiar prędkości dokonywany jest ze znacznie mniejszą tolerancją: 3 km/h przy dopuszczalnej prędkości do 100 km/h lub 3%, gdy prędkość dopuszczalna jest powyżej 100 km/h. Tak więc, mandat dostaniesz już za jazdę 54 km/h w terenie zabudowanym.
Wysokość mandatów za przekroczenie prędkości waha się między 1000 Kč – 10000 Kč, w zależności od tego, gdzie wykroczenie miało miejsce, oraz o ile została przekroczona prędkość. Dodatkowo za wykroczenia naliczane są punkty karne, także obcokrajowcom. Mandat należy opłacić na miejscu, gotówką. Niektóre patrole, w ramach programu pilotażowego, wyposażone są w terminale do kart płatniczych, ale nie liczyłbym zbytnio, że akurat na taki trafisz.

Kilka słów o najważniejszych przepisach w Czechach

  • dopuszczalny limit alkoholu we krwi wynosi 0 (tak, zero!), a mandat za jazdę na podwójnym gazie wyceniono na 10 000 do 20 000 Kč
  • masz obowiązek jeździć z włączonymi światłami mijania przez cały rok (mandat od 1500 do 2000 Kč);
  • nie możesz rozmawiać przez telefon podczas jazdy, chyba, że korzystasz z zestawu głośnomówiącego;
  • nie możesz używać antyradarów;
  • podczas wyprzedzania rowerzystów masz obowiązek używania kierunkowskazów;
  • za zatrzymywanie się lub parkowanie w miejscach przeznaczonych dla inwalidówgrozi mandat od 5000 do 10 000 Kč, a czeska policja do parkowania na takich miejscach podchodzi bardzo restrykcyjnie

Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Czechach

  • kamizelka odblaskowa
  • trójkąt ostrzegawczy
  • apteczka

Apteczka w aucie osobowym powinna zawierać:

  • jałowy opatrunek 5 x 7,5 cm
  • jałowy bandaż nr 2, 3, 4 – 2 szt. każdy
  • nożyczki
  • agrafki  – 2 szt.
  • gumowe rękawice w pakiecie chirurgicznym
  • opaska uciskowa, 70 cm
  • plaster bez opatrunku

Obowiązkowe wyposażenie motocykla w Czechach

  • kamizelka odblaskowa
  • apteczka

Apteczka motocyklowa powinna zawierać

  • jałowy bandaż nr 2, 3, 4 – 2 szt. każdy
  • agrafki  – 2 szt.
  • gumowe rękawice
  • opaska uciskowa, 70 cm
  • plastry

Od 1 października 2018 nie trzeba wymieniać apteczki, gdy ta się przeterminuje. 
Za niekompletne lub niesprawne elementy obowiązkowego wyposażenia policja może wystawić mandat w wysokości do 2000 koron.

Korytarz ratunkowy

Od 1 października 2018 wchodzi przepis dotyczący tworzenia korytarza ratunkowego przez auta stojące w korku. W razie zatoru na drodze kierowcy stojący na prawym pasie zobowiązani są do zjechania do prawej krawędzi jezdni, kierowcy stojący na lewym pasie zobowiązani się do zjechania do lewej krawędzi jezdni, tak aby na środku jezdni powstał korytarz umożliwiający przejazd pojazdom uprzywilejowanym. Przepis ma zastosowanie także na drogach z pasem awaryjnym. Za wjazd do korytarza awaryjnego policja może nałożyć mandat w wysokości 2500 koron.

Jak to wygląda w praktyce możesz zobaczyć na poniższym filmie.

Opłaty za drogi płatne

W Czechach dostępne są trzy rodzaje winiet: roczna, za 1500 Kč; miesięczna, za 440 Kč; dziesięciodniowa, za 310 Kč.

Wszystko co powinieneś wiedzieć na temat czeskich winiet autostradowych (ceny, gdzie kupić, wzory, aktualne mapy płatnych dróg w Czechach) znajdziesz we wpisie:
 Winiety autostradowe w Czechach 2018

Tyle teorii, a jak to wygląda w praktyce? Na początek obalę kilka mitów.

Prawdy i mity o drogach w Czechach

W Czechach drogi są dużo lepsze niż w Polsce

Tak było. Jakieś 10 lat temu, a może jeszcze trochę dawniej. Kiedyś różnica polecała na tym, że Czesi mieli autostrady, a my nie. Od momentu wstąpienia do Unii Europejskiej zbudowaliśmy sobie całkiem sporo autostrad i dróg ekspresowych, wiele innych dróg przeszło generalne remonty. Odrobiliśmy zaniedbania z czasów PRL-u i autostrady mamy zdecydowanie lepsze niż Czesi. Plusem Czeskich autostrad jest ich cena oraz brak bramek, które w Polsce niebotycznie wydłużają czas przejazdu. Oczywiście, autem po Czechach podróżuje się przyjemniej niż po Polsce, ale to w dużej mierze zasługa mniejszego, zwłaszcza w weekendy, ruchu, a nie jakości samych dróg.

Czesi są lepszymi kierowcami niż Polacy

Czesi, w znakomitej większości, jeżdżą o wiele mniej agresywnie niż Polacy, i choć ta sytuacja z roku na rok zmienia się na gorszą, na czeskich drogach można czuć się bezpieczniej niż na polskich drogach. Nie zmienia to faktu, że Czesi od strony technicznej jeżdżą dość kiepsko, co widać zwłaszcza w godzinach szczytu. W przypadku dużej ilości samochodów na drodze mają problemy z włączeniem się do ruchu, a także z płynnością jazdy. Wjeżdżanie na tory, po których właśnie jedzie tramwaj lub pociąg to prawie czeski sport narodowy. Podobnie jak wjeżdżanie w bagażnik poprzedzającego auta. Za to nie zajeżdżają drogi i używają kierunkowskazów.

Czeska policja specjalnie poluje na kierowców z Polski

Kompletna bzdura, wymyślona przez polskich kierowców-kozaków… . Będzie mała dygresja. Prawdziwą kopalnią złota dla czeskiej policji jest tunel Klimkovice na autostradzie D1, zaraz za Ostrawą. Czemu? Bo mają masę klientów z Polski jadących tym odcinkiem autostrady bez winietki (płatny odcinek), za szybko (ograniczenie do 80 km/h) i na dziennych światłach. Trzy wykroczenia za jednym razem, prawie jak wygrana w Lotto.Dobrze, wróćmy do tematu. Poluje ta policja, czy nie poluje? No więc, nie poluje. Po prostu w Czechach policja jest bardziej czujna, a polscy kierowcy są niesamowicie rozwydrzeni. Jeśli w Czechach obowiązuje ograniczenie prędkości do 50km/h to oznacza, że tej prędkości przekroczyć nie można, a nie tak jak w Polsce, gdzie nawet przy +10km/h policja zazwyczaj stosuje taryfę ulgową i nie reaguje. Tak samo obowiązkiem kierowcy jest dbanie o stan techniczny pojazdu. W Polsce 1/5 aut ma źle ustawione światła i polska policja ma to generalnie w dupie. W Czechach, takie oślepianie bardzo szybko kończy się mandatem. Podobnie jak nieużywanie kierunkowskazów, i bynajmniej nie uważam, że to złe. Żal ci kasy na autostradę? To nie cwaniakuj i jedź inna drogą, zamiast potem marudzić, że podły policjant wlepił ci mandat. A tak na marginesie, aut na polskich blachach, bez winietek, widzę na autostradzie sporo, i duża część kończy jazdę na poboczu w asyście policji.

Generalnie, w ciągu ostatniej dekady, po czeskich drogach przejechałem grubo ponad 200 tys. km. W tym czasie zostałem zatrzymany przez policję jedynie trzy razy. Dwa za jazdę po ulicy objętej zakazem ruchu, raz za skręcanie w lewo na skrzyżowaniu, mimo zakazu skrętu. Biorąc pod uwagę przebyty dystans i moją ewidentną winę (bo wykroczenia popełniałem całkowicie świadomie) nie czuję, by policja czeska mnie jakość specjalnie szykanowała – tak samo jak nie szykanuje innych kierowców z Polski, pod warunkiem, że jeżdżą zgodnie z przepisami.

Czesi masowo parkują na zakazach

Kolejna bzdura. Parkowanie na zakazach zdarza się – podobnie jak w Polsce – mieszkańcom dużych miast i częściej niż często kończy się interwencją policji. Choć jest pewien wyjątek – niektóre zakazy nie obejmują mieszkańców najbliższej okolicy, o czym oznajmia stosowana tabliczka lub koperta z wymalowanym numerem rejestracyjnym auta. Natomiast Czesi w ogóle mają zwyczaj zatrzymywania się na chwilę, praktycznie w każdym dowolnym miejscu. Z tym, że kluczowym słowem jest tu „na chwilę”. To znaczy, że możesz zaparkować na jezdni i wyskoczyć do trafiki po fajki, ale już nie koniecznie do kawiarni z psiapsiółką na ploty. Musisz jedynie stanąć w takim miejscu, by inny mogli cię wyminąć oraz włączyć światła awaryjne. Na mieście takich migających aut spotyka się całkiem sporo i na nikim nie robi to wrażenia.

Wróćmy do rzeczywistości, czyli kolejna porcja praktycznych informacji

Jak się przygotować do jazdy w Czechach?

Bez względu na to, jak dobrym jesteś kierowcą, proponuję, żebyś przed wyjazdem odświeżył sobie zasady ruchu drogowego.Specyfika jazdy w Czechach jest nieco inna niż w Polsce i łatwo o wpadkę. Pogódź się z tym, że jeżdżąc po czeskich drogach trzeba częściej myśleć. Na szczęście to jeszcze nikomu nie zaszkodziło…
W weekendy, kiedy to po drogach jeździ minimalna ilość aut, na wielu skrzyżowaniach, nawet w dużych miastach, wyłączana jest sygnalizacja świetlna.W zawiązku z tym, naprawdę warto patrzeć na znaki, a także posiadać podstawową znajomość przepisów, która podpowie, kto ma pierwszeństwo.

Przyda się też nawigacja/mapa, bo niestety czeskie drogi bywają fatalnie oznakowane i bazując na samych drogowskazach łatwo się pogubić. Nieco mylący może być też sposób oznakowania dróg.

Jak już wspominałem, Czesi jeżdżą mniej agresywnie niż Polacy. Przypadki zajeżdżania drogi i wymuszania pierwszeństwa są dość rzadkie. Czech nie włączy się do ruchu, jeśli nie ma dużo wolnego miejsca. W związku z tym nie przyjdzie mu do głowy, że ty mógłbyś wjechać prosto przed niego, więc lepiej uważaj, bo Czesi z hamowaniem miewają problemy.

W przeciwieństwie do Polski, w Czechach szeroko stosowana jest zasada prawej ręki – nawet na osiedlowych uliczkach i przysklepowych parkingach.Dla przypomnienia: pierwszeństwo ma pojazd z prawej strony, a nie ten kto jedzie minimalnie szerszą „główną” drogą lub ma większe auto.

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez polskich kierowców, i z dużym zacięciem karanych przez czeską policję, jest parkowanie pod prąd.W Polsce można tak parkować na drogach o małym ruchu, w Czechach jest to absolutnie zabronione.

Kolejnym grzechem polskich kierowców jest parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych. O ile u nas taka sztuczka przechodzi zazwyczaj bezkarnie, tak w Czechach kompletnie się nie opłaca, bo kary są wysokie, a mandat można dostać nawet za zajęcie takiego miejsca pod supermarketem czy w galerii handlowej.

Winiety, kupować czy nie?

Bardzo często spotykam się z pytaniem czy winieta autostradowa jest absolutnie konieczna. Oczywiście, że nie. Spokojnie dasz radę wytyczyć trasę alternatywną dla płatnych dróg, jednak w wielu przypadkach to się zwyczajnie nie opłaca. Jazda lokalnymi drogami zabiera zdecydowanie więcej czasu i jest znacznie bardziej męcząca. Jestem zwolennikiem korzystania z wygodnych i bezpieczniejszych dróg płatnych, i ciebie też do tego namawiam.

Tankowanie w Czechach

Ceny paliw są nieco wyższe niż w Polsce. Aktualne ceny paliw na prawie wszystkich stacjach benzynowych w Czechach znajdziesz tutaj.Etylinę 95 (zwaną z reguły Natural 95) oraz olej napędowy (uwaga, po czesku to nafta!) kupisz na każdej stacji. Nieco inaczej wygląda sprawa z LPG, który w Czechach jest zdecydowanie mniej popularnym paliwem i nie na wszystkich stacjach, nawet tych dużych sieciowych, jest sprzedawane. Przy tankowaniu LPG obowiązuje samoobsługa, a końcówki pistoletów są takie same jak w Polsce.

W Czechach działają stacje koncernów Shell, MOL, Benzina, OMV i EuroOil, jest też dużo małych stacji nie zrzeszonych. O ile na sieciowych stacjach można płacić gotówką (także w euro) i kartami, tak małe stacje przyjmują zazwyczaj jedynie czeskie korony.

Na czeskim rynku nie ma dużej konkurencji w cenach paliw. Różnice cen między poszczególnymi sieciami oraz lokalizacjami są dużo mniejsze niż w Polsce, to też szukanie „tej jednej, jedynej, najtańszej” stacji mija się z celem. Warto pamiętać, że nasycenie stacjami benzynowymi w Czechach jest mniejsze niż Polsce, nawet w dużych miastach. I nie wszystkie stacje czynne są całą dobę.

Wypadek, i co dalej?

W Czechach masz obowiązek powiadomić policję o wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a także, gdy doszło do uszczerbku na zdrowiu któregoś z uczestników. Oraz, gdy powodowano szkody wobec osób trzecich lub powstały szkody przekraczającej wartość 50 000 Kč. W praktyce, lepiej wzywać policję nawet do niewielkiej stłuczki – ułatwi to dochodzenie odszkodowania.

Gdy już stanie się najgorsze, na początek opanuj sytuację i zadzwoń po policję. Zrób zdjęcia z miejsca wypadku lun nakręć film. Pamiętaj, aby uzyskać kopię każdego dokumentu, który podpisujesz (tak, po to masz aparat w telefonie). Możesz też włączyć dyktafon i nagrać wszystkie rozmowy na miejscu zdarzenia – przyda się w przypadku sporu. Jeśli widzisz, że sytuacja wymyka się spod kontroli, a działania policji cię niepokoją, skontaktuj się z ambasadą.

Na koniec dwa dodatki. Pierwszy, to wzór protokołu dla ubezpieczyciela. Jak widzisz, jest on bardzo podobny, do tych, które spisujemy w Polsce, jednak warto na wszelki wypadek się z nim nieco oswoić. Drugi dodatek, to mini słowniczek samochodowo-wypadkowy. Znajdziesz w nim słowa i wyrażenia związane z ruchem drogowym i wypadkiem. To, w razie nieszczęścia pomoże ci porozumieć się z policjantem lub zapoznać się z treścią dokumentów sporządzonych przez policję.

Skomentuj wpis