Český Krumlov – pierwsze starcie

Republika czeska byłaby bardzo fajnym krajem, gdyby nie turyści – pomyślałem, gdy po raz kolejny nie mogłem przecisnąć się przez tłum rozgorączkowanych Azjatów, dziubiących mnie w plecy parasolkami i wymachującymi przed nosem patykami do selfi. Jedno z najładniejszych i najbardziej klimatycznych czeskich miasteczek, mimo brzydkiej pogody, przywitało mnie ruchem godnym bardziej megalotniska w Dubaju, niż statecznej średniowiecznej mieściny wpisanej na listę UNESCO. Continue reading „Český Krumlov – pierwsze starcie”