Jízdenka na léto 2017 – wszystko, co musisz wiedzieć

Marzysz o tym, by w tegoroczne wakacje zwiedzieć Czechy, i nie zrujnować portfela kosztami przejazdów? Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość – od 15 czerwca 2017 rusza przedsprzedaż biletów wakacyjnych Jízdenka na léto przewoźnika České dráhy.

Continue reading „Jízdenka na léto 2017 – wszystko, co musisz wiedzieć”

Na czeskich torach – wagon motorowy serii 810

Opisywanie taboru kolejowego jeżdżącego po czeskich torach planowałem zacząć od pociągów klasy Super City, czyli Pendolino. Jednak nim się do tego zabrałem, dotarło do mnie, że kwintesencją podróżowania koleją po Republice Czeskiej jest zupełnie inny typ pociągu – motoráky. Ten typ pociągu jest tak charakterystyczny dla Czech, że jeśli nigdy nie jechałeś motorakiem, to znaczy, że tak naprawdę nie byłeś w Czechach. Pogódź się z tym i podczas następnej wizyty u naszych południowych sąsiadów wybierz się na przejażdżkę jedną z wielu lokalnych linii kolejowych, obsługiwanych przez wagony motorowe. Continue reading „Na czeskich torach – wagon motorowy serii 810”

Jak tanio kupić bilet na pociąg w Czechach

Choć internet już dawno trafił pod strzechy i coraz więcej spraw załatwiamy online, wciąż pokutuje, zupełnie niesłuszne przekonanie, że najlepsze deale można uzyskać wyłącznie podczas osobistej rozmowy z pracownikiem jakiejś firmy. Bo przecież kasjerka, agent czy konsultant znają się na swojej robocie i specjalnie dla ciebie wyszukają najlepsze oferty. No cóż… Wcale nie! Te czasy minęły bezpowrotnie. Pogódź się z tym. Internet jest najtańszym kanałem sprzedaży i każda firma dąży do tego, żeby klienci kupowali produkty czy załatwiali sprawy w sieci. Aby ich do tego zachęcić, oferują dodatkowe, nierzadko bardzo atrakcyjne bonusy. Continue reading „Jak tanio kupić bilet na pociąg w Czechach”

Pociągiem po Czechach – podsumowanie 2016 roku

Plan jest prosty – w ciągu pięciu lat przejechać całą siecią kolejową w Republice Czeskiej. Czemu dokładnie rok temu przyjąłem te dość szalone postanowienie? Doszedłem do wniosku, że przyszła pora przyjrzeć się Czechom od nieco innej strony… Continue reading „Pociągiem po Czechach – podsumowanie 2016 roku”

Na czeskich torach – RegioJet

O jakości czeskich usług kolejowych w Polsce krążą prawdziwe legendy. Tanie bilety, niezły tabor, doskonałe wagony restauracyjne… Prawda to, czy mit? W cyklu „Na czeskich torach”, podzielę się z tobą swoimi wrażeniami na temat czeskich kolei, nie tylko tych państwowych. Na pierwszy ogień pójdzie dość istotna dla polskich turystów linia (Bohumin) Ostrava – Praha. Na nasze szczęście, linia ta jest też jedną z najważniejszych także dla Czechów, więc połączeń na tej trasie jest dużo, konkurencja duża, a bilety dość tanie. Trasa Ostrava – Praga obsługiwana jest aż przez trzech przewoźników: państwowego – České Drahy oraz dwóch prywatnych – RegioJet oraz Leo Express (myślę, że tego ostatniego mieszkańcom Śląska i Małopolski raczej przedstawiać nie trzeba).

Continue reading „Na czeskich torach – RegioJet”

Spacerkiem po Ostravie – dworzec kolejowy Ostrava-Vítkovice

Dziś odwiedzimy miejsce, w które pewnie nigdy bym nie trafił, gdyby nie wizyta w Morawsko-Śląskim Muzeum Kolejnictwa.

Podczas oglądania materiałów dotyczących rozwoju kolei w regionie Morawsko-Śląskim, moją uwagę przykuły plany dość interesującej budowli – dworca kolejowego Ostrava-Vítkovice. W pierwszej chwili pomyślałem, że na śmiałej koncepcji się skończyło, bo nie kojarzyłem takiego budynku. Jednak po zagłębieniu się w tekst dotarło do mnie, że przez ten dworzec przejeżdżałem już ładne kilkanaście razy! Jakim sposobem przeoczyłem taką perełkę architektury? No cóż, z okien pociągu wydać jedyne tył budynku, który nie wyróżnia się niczym niezwykłym. A wysiadać w tej okolicy nigdy nie miałem potrzeby…

Od tego wszystko się zaczęło...
Od tego wszystko się zaczęło…

Dworzec Ostrava-Vítkovice zbudowano pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Zaprojektowany z ogromnym rozmachem, miał obsługiwać pracowników zakładów przemysłowych działających w Vítkovicach oraz mieszkańców południowej części Ostrawy. Dworzec wraz z całą komunikacyjną infrastrukturą jest zdolny obsłużyć 3,5 tys. podróżnych w ciągu godziny!

Niestety z powodu różnych czynników linia kolejowa przy której wybudowano ten wielki budynek przejęła głównie ruch towarowy. Na zatłoczonych pociągami towarowymi torach nie pozostało już wiele miejsca na pociągi pasażerskie. I tak, nieliczne połączenia pasażerskie przesunięto na dworce Ostrava hl.n. i Ostrava-Svinov, i obecnie w Vítkovicach zatrzymują się tylko pociągi lokalne, w większości linii S1 Opava východ – Český Těšín. Przez to dworzec jest praktycznie pusty i systematycznie niszczeje, bo kolej czeskie nie chcą marnować pieniędzy na remonty budynku, który w sumie nie za bardzo jest potrzebny. Aby uchronić obiekt przed całkowitą dewastacją, planowano utworzyć w nim muzeum komunikacji, lub sprzedać go prywatnemu inwestorowi z przeznaczenie na… tak, na galerię handlową! Niestety na muzeum miasto póki co nie ma pieniędzy, a i chętnych na zakup i gruntowny remont budynku jak na razie brak. Na całe szczęście znalazła się grupa zapaleńców, która w ramach wolontariatu stara się dbać choć o czystość dworca. Efekty widać, bo choć ściany budynku pokrywają liczne graffiti, tak wewnątrz można przebywać bez obrzydzenia.

Przyszłość dworca jest mocno niepewna. Co raz gorszy stan techniczny powoduje, że z użycia wyłączane są kolejne części budynku. Jeśli nie znajdzie się inwestor, to pewnie za kilka lat budynek zostanie albo całkiem zamknięty, albo nawet wyburzony. Póki co zapraszam was na wirtualną wycieczkę po tym ładnym i ciekawym budynku.

Od strony peronów dworzec Ostrava-Vítkovice nie wygląda ani zbyt ciekawie, ani szczególnie zachęcająco.
Ani z okien pociągu, ani od strony peronów dworzec Ostrava-Vítkovice nie wygląda ani zbyt ciekawie, ani szczególnie zachęcająco.
Wejście do hali dworca lekko straszy.
Wejście do hali dworca lekko straszy. Wejść do środka, czy obejść budynek dookoła? Po zmroku zdecydowanie wybrałbym to drugie…
Po pokonaniu kilku schodów wchodzimy do holu kasowego... Pierwsze na co zwróciłem uwagę, to częściowo powybijane, pokryte graffiti szyby. No i płot zagradzający drogę do wyjścia.
Po pokonaniu kilku schodów wchodzę do holu kasowego… Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to częściowo powybijane, pokryte graffiti szyby. No i płot zagradzający drogę do wyjścia. Odwracam się i… w tej wielki hali jestem prawie całkiem sam. Miejscowi, którzy razem ze mną wysiedli z pociągu, gdzieś zniknęli…
Mój wzrok przykuwa neon. Gdyby tak jeszcze świecił... Zaczyna do mnie docierać, że ten budynek nie jest taki całkiem zwyczajny i krótka przerwa w podróży była dobrą decyzją.
Mój wzrok przykuwa neon. Gdyby tak jeszcze świecił… Zaczyna do mnie docierać, że ten budynek nie jest taki całkiem zwyczajny i krótka przerwa w podróży była dobrą decyzją.
Po lewej stronie rząd dziewięciu kas. Ciekawe czy choć raz były czynne wszystkie... Może w dniu otwarcia dworca? Teraz większość z nich robi wrażenie od dawna nieużywanych.
Po lewej stronie rząd dziewięciu kas. Ciekawe czy choć raz były czynne wszystkie… Może w dniu otwarcia dworca? Teraz większość z nich robi wrażenie od dawna nieużywanych.
Z prawej strony wspomnienie po punktach usługowych. W czasach świetności dworca działały tu bufet, poczta, fryzjer, punkt informacji i sprzedaży biletów komunikacji miejskiej.
Z prawej strony wspomnienie po punktach usługowych. W czasach świetności dworca działały tu: bufet, poczta, fryzjer, punkt informacji i sprzedaży biletów komunikacji miejskiej. Na antresoli mieściły się: samoobsługowe bistro, restauracja, poczekalnia oraz pokój dla matki z dzieckiem.
Ciekawe, co stało w tej wnęce... Czyżby saturator?
Ciekawe, co stało w tej wnęce… Czyżby saturator?
Po dawnych restauracjach i barach działających na dworcu dziś nie ma już śladu. Obecnie działa jedynie sklepik-bufet.
Po dawnych restauracjach i barach działających na dworcu dziś nie ma już śladu. Obecnie działa jedynie sklepik-bufet.
Liczne schody, korytarze, przejścia i zakamarki. Jest w miarę czysto i co ważne, nigdzie nie czuć zapachu uryny, tak typowego dla naszych dworców i przejść podziemnych.
Liczne schody, korytarze, przejścia i zakamarki. Jest w miarę czysto i co ważne, nigdzie nie czuć zapachu uryny, tak typowego dla naszych dworców i przejść podziemnych.
Pora wyjść na zewnątrz. W drodze do bocznego, czynnego wyjścia mijam kolejne ślady dawnej świetności dworca. Przechowalnia bagażu w takim miejscu? Prawdziwy luksus.
Pora wyjść na zewnątrz. W drodze do bocznego, czynnego wyjścia mijam kolejne ślady dawnej świetności dworca. Przechowalnia bagażu w takim miejscu? Prawdziwy luksus.
Nieśmiała ale bardzo sympatyczna próba oswojenia tej sfatygowanej budowli - biblioteczka. Nikt nie zniszczył, nikt nie ukradł. Zrobiło mi się jakby przyjemniej. Może te miejsce nie jest tak straszne, jak wygląda?
Nieśmiała ale bardzo sympatyczna próba oswojenia tej sfatygowanej budowli – biblioteczka. Nikt nie zniszczył, nikt nie ukradł. Zrobiło mi się jakby przyjemniej. Może te miejsce nie jest tak straszne, jak wygląda?
Granatowa mozaika...
Elewację wykończona kilkoma rodzajami materiałów. Między innymi bardzo ładną granatową mozaiką.
Nie wygląda to dobrze.
Nie wygląda to dobrze. Główne wejście zamknięto z obawy o bezpieczeństwo podróżnych – szyba zaczęły wypadać pod wpływem wiatru…
Przed dworcem ogromny plac nieco porośnięty trawą. Gdyby kilka minut temu nie wysiadł tu z pociągu, nigdy bym nie uwierzył, że ten dworzec obsługuje podróżnych.
Przed dworcem ogromny plac nieco porośnięty trawą. Gdyby kilka minut temu nie wysiadł tu z pociągu, nigdy bym nie uwierzył, że ten dworzec obsługuje podróżnych.
Z jedenj strony placu tramwaj, z drugiej autobus. Jako szczyt luksus postój taksówek i... miejsca parkingowe dla samochodów osobowych. W latach sześćdziesiątych te dwie ostatnie rzeczy wcale nie były takie oczywiste.
Z jedenj strony placu tramwaj, z drugiej autobus. Jako szczyt luksus postój taksówek i… miejsca parkingowe dla samochodów osobowych. W latach sześćdziesiątych te dwie ostatnie rzeczy wcale nie były takie oczywiste. Mimo tego, że przy dworcu wybudowano pętlę tramwajową z sześcioma stanowiskami, dziś jeżdżą tu tylko dwie linie tramwajowe #6, #11 oraz jedna autobusowa #96.
Niestety po wejściu na piętro okazało się, że wejście na antresolę jest zamknięte.
Niestety po wejściu na piętro okazało się, że wejście na antresolę jest zamknięte.
Dworzec kolejowy Ostrava-Vítkovice
Jednak przez mocno zaśniedziałe szyby udaje mi się podejrzeć co nieco i pstryknąć kilka zdjęć. Na podłodze kolorowe kafle, pośrodku antresoli zegar-fontanna. Do tego świetny widok przez panoramiczne okna. Całkiem niezła poczekalnia.
Na drugi peron można przejść rękawem, który obecnie pełni też rolę poczekalni.
Na drugi peron można przejść rękawem, który obecnie pełni też rolę poczekalni.
Na peron prowadzą wyłącznie schody. Niski ceglany murek widoczny po lewej stronie to pozostałość po schodach ruchomych. Aż trudno uwierzyć, że dworzec Ostrava-Vítkovice był pierwszym dworcem w Czechosłowacji, na którym zastosowano takie udogodnienie.
Na peron prowadzą wyłącznie schody. Niski ceglany murek widoczny po lewej stronie to pozostałość po schodach ruchomych. Aż trudno uwierzyć, że dworzec Ostrava-Vítkovice był pierwszym dworcem w Czechosłowacji, na którym zastosowano takie udogodnienie.
Powoli zbiram się do wyjścia. Jeszcze tylko szybkie spojrzenie na tory z wysokości rękawa prowadzącego na drugi peron...
Powoli zbiram się do wyjścia. Jeszcze tylko szybkie spojrzenie na tory z wysokości rękawa…
Potem krótki spacer po peronie...
Potem krótki spacer po peronie…
... i "Życzymy wam szczęśliwej podróży". Oj, trąci myszką...
Oj, trąci myszką… Ale do całej reszty bardzo pasuje.
Więcej zdjęć? Kilknij w obrazek 😉

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o dworcu Ostrava-Vítkovice zerknijcie na blog nadrazivitkovice.com Polecam też artykuł Nádraží Vítkovice – nádraží pro Jižní město, którego autorem jest Petr Přendík. Znajdziecie tam sporo archiwalnych zdjęć i ciekawostek, nie tylko na temat samego dworca, ale i południowej Ostrawy.

Dworzec Ostrava Vítkovice
http://historie.ovajih.cz/nadrazi-pro-jizni-mesto/
Ostrava Vítkovice
http://www.nadrazivitkovice.cz